BBC Sound Of 2011 – lista nominowanych + wyniki z lat 2003-2010

6 grudnia br. ujawniono pełną listę artystów, którzy będą ubiegać się o prestiżowy tytuł BBC Sound Of 2011. Zabawa organizowana jest po raz dziewiąty i polega na tym, że brytyjscy krytycy muzyczni i przedstawiciele branży wskazują najbardziej obiecujące ich zdaniem talenty muzyczne. Po podliczeniu głosów oddanych w ankiecie sporządzana jest tzw. długa lista, którą ujawnia się pod koniec mijającego roku, a następnie w styczniu publikuje się top 10 (w ub. roku ograniczone do top 5) artystów, którzy uzyskali największą aprobatę znawców muzyki. Szczęśliwa dziesiątka (albo – jak przed rokiem – piątka) układana jest miejscami – w zależności od liczby otrzymanych głosów.

To na zwycięzcę głosowania zwracają się potem oczy koneserów muzyki, bowiem to w nim pokładane są największe nadzieje – chodzi tu nie tylko o to, by wskazać społeczeństwu najciekawsze talenty, ale także wyprognozować ich szanse na osiągnięcie sukcesu. Nie zawsze jednak artyście, któremu przypadło w udziale główne trofeum, udaje się sprostać oczekiwaniom i namieszać na brytyjskiej scenie muzycznej na tyle, na ile wskazywały na to prognozy. Dla przykładu przed 2 laty w zabawie zwyciężyła Little Boots, której wydany kilka miesięcy później debiutancki album „Hands” przez krytyków, jak i wielu zwykłych odbiorców muzyki został przyjęty dosyć chłodno. Dużo lepiej spisała się plasująca się w ówczesnym plebiscycie na 3. miejscu Florence + The Machine – album „Lungs” to na Wyspach Brytyjskich jeden z największych bestsellerów ostatnich lat. Zresztą, warto nadmienić, że za Little Boots czy Florence pojawili się wtedy m.in. La Roux i sama (niedoceniona jeszcze) Lady Gaga.

Skoro wspomniałem o kilku dawnych laureatach, może warto rzucić okiem na wszystkich finalistów z lat ubiegłych. Kolejność wymieniania przeze mnie nazw/nazwisk artystów nie jest przypadkowa – odzwierciedla miejsca, jakie zajmowali oni po podliczeniu głosów w danym plebiscycie.

– BBC Sound Of 2003 50 Cent, Electric Six, Yeah Yeah Yeahs, The Thrills, Dizzee Rascal, Interpol, Audio Bullys, Mario, The Datsuns, Sean Paul,

2004 – Keane, Franz Ferdinand, Wiley, Razorlight, Joss Stone, McFly, Scissor Sisters, The Ordinary Boys, Tail, Gemma Fox,

2005 The Bravery, Bloc Party, Kano, The Game, Kaiser Chiefs, KT Tunstall, The Dead 60s, The Dears, Tom Vek, The Magic Numbers,

2006 Corinne Bailey Rae, Clap Your Hands Say Yeah, The Feeling, Plan B, Guillemots, Sway, Chris Brown, Marcos Hernandez, Kubb, The Automatic,

2007Mika, The Twang, Klaxons, Sadie Ama, Enter Shikari, Air Traffic, Cold War Kids, Just Jack, Ghosts, The Rumble Strips,

2008Adele, Duffy, The Ting Tings, Glasvegas, Foals, Vampire Weekend, Joe Lean And The Jing Jang Jong, Black Kids, MGMT, Santigold,

2009Little Boots, White Lies, Florence + The Machine, Empire Of The Sun, La Roux, Lady Gaga, V.V. Brown, Kid Cudi, Passion Pit, Dan Black,

2010 – Ellie Goulding, Marina & The Diamonds, Delphic, Hurts, The Drums.

Gdy patrzę na top 5 z roku 2010, cieszy mnie fakt, że każdemu z wyróżnionych artystów udało się swoją obecność w muzycznym światku jakoś zaznaczyć. Mimo że najmniej szumu zrobili wokół siebie panowie z Delphic, w moim przekonaniu udało im się nagrać dobry album (m.in. ze świetnym singlem „Halcyon” czy znanym ze spotu jesiennej ramówki TVN kawałkiem „Clarion call”), dzięki czemu ich muzyka nierzadko gościła w moim playerze.

Wydaje się, że trochę zawiodła Ellie Goulding. Po przesłuchaniu jej debiutanckiego „Lights”, na którym nie brakuje wprawdzie jasnych momentów, pozostaje niestety pewien niedosyt. Aczkolwiek jej obecny singiel, „Your song” (cover przeboju Eltona Johna), delikatnie poprawił to nie najlepsze wrażenie – chyba trochę niespodziewanie stał się właśnie jej największym jak dotąd przebojem. Mam jednak poczucie, że młodziutka Ellie sprawiła pewien zawód tym, którzy tak mocno wierzyli w jej talent. Pomimo tego nie należy jej lekceważyć, bo Brytyjka chyba dopiero się rozkręca. Tymczasem The Drums, Hurts i Marina & The Diamonds wykonali swoje zadanie przyzwoicie, chociaż nie brakuje krytycznych głosów wobec albumów ostatniej dwójki – mimo wszystko niektórzy liczyli na większą rewolucję. Cóż… zobaczymy, jak rozwiną się ich kariery. Trzymam kciuki zwłaszcza za Theo Hutchcrafta i Adama Andersona z Hurts, których za niecały miesiąc planuję słuchać na żywo podczas krakowskiego koncertu w klubie „Studio”.

Dodam jeszcze, że na długiej liście artystów nominowanych w roku ubiegłym obok wymienionej powyżej czołowej piątki pojawili się ponadto: Daisy Dares You, Devlin, Everything Everything, Giggs, Gold Panda, Joy Orbison, Owl City, Rox, Stornoway i Two Door Cinema Club. Kilkorgu z nich udało się wydać w przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy udane i dobrze przyjęte przez krytyków płyty. Z kolei największy przebój wylansował Adam Young, czyli mózg projektu Owl City – „Fireflies” to jeden z hitów roku i to nie tylko na Wyspach Brytyjskich. Ciekaw jestem, na kogo znawcy tematu oddaliby swój głos, gdyby wiedzieli, jak potoczą się dalsze losy artystów, którym zawierzyli 12 miesięcy temu…

Spójrzmy jednak na tegorocznych nominowanych. O części z nich na razie wiadomo niewiele. By dowiedzieć się czegoś więcej, musimy trochę się natrudzić i poszperać głęboko w sieci. Na razie spróbujmy dokonać wstępnej oceny ich talentu i możliwości osiągnięcia sukcesu (chociaż średniej skali), słuchając po jednym wykonywanym przez nich utworze. Na blogu pisałem niedawno o jednej z nominowanych, Clare Maguire (tutaj). Przyznam, że jej debiutanckiego albumu wyczekuję z zaciekawieniem. Natomiast James Blake już pojawił się w kilku podsumowaniach 2010 r., które publikowałem ostatnio na blogu (tu i tu), za sprawą swoich świetnie przyjętych przez krytyków EP-ek. Na wydanie długogrającego albumu trzeba jeszcze chwilę poczekać – na razie można cieszyć uszy pięknym singlowym „Limit to your love”.

Euforycznie przyjęty został ponadto fonograficzny debiut zdominowanego przez kobiety artrockowego zespołu Warpaint zatytułowany „The fool”, z którego pochodzi utwór „Undertow” (wszystkie recenzje tego wydawnictwa, które czytałem, były przychylne). Jedną z faworytek jest tu Jessie J, bowiem przed kilkunastoma dniami ogłoszono, że to ona otrzyma nagrodę krytyków (Critics’ Choice) podczas najbliższego rozdania BRIT Awards. Nie będę jednak ukrywał, że na mnie jej singiel „Do it like a dude” nie robi praktycznie żadnego wrażenia – brzmi jednak na tyle przebojowo, że na mainstreamowy sukces ma niemałe szanse.

Oto tegoroczni nominowani:
Anna Calvi
„Jezebel”

Clare Maguire
„Ain’t nobody”

Daley
„Rainy day”

Esben And The Witch
„Marching song”

Jai Paul
„BTSTU”

James Blake
„Limit to your love”

Jamie Woon
„Night air”

Jessie J
„Do it like a dude”

Mona
„Trouble on the way”

NERO
„Innocence”

The Naked And Famous
„Punching in a dream”

The Vaccines
„Blow it up”

Warpaint
„Undertow”

Wretch 32
„Traktor” (feat. L)

Yuck
„Georgia”

Kilka powyższych piosenek brzmi naprawdę obiecująco (poza wspomnianym już „Limit to your love” Jamesa Blake choćby propozycja The Naked And Famous). Oby była to zapowiedź roku owocnego w świetne fonograficzne debiuty. Kto zostanie wyróżniony tytułem BBC Sound Of 2011 – przekonamy się już w styczniu. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o każdym z tegorocznych nominowanych, zajrzyjcie tutaj. Jeżeli macie zaś jakieś przemyślenia na temat powyższych artystów, jak i samego plebiscytu, proszę o komentarze.

fot. nowozelandzka grupa The Naked And Famous (alfitude.com)